Porozumienie lesbijek (LBT)

17 maja 2005: otwarcie Poradni Antyhomofobicznej Porozumienia Lesbijek (LBT)

O 14.00 17 maja wychodzimy na plac przed głównym wejściem do Metra Centrum: mocno niewyspane po nocnym sklejaniu transparentów, składaniu miliona ulotek i próbach wyciągnięcia z lochów policji dziewczyn, które zostały męczenniczkami ruchu LBT na skutek malowania haseł akcji STOP HOMOFOBII na ulicach Warszawy, silnie strzeżonych podczas Szczytu Rady Europy. Brakowało nam jednak tylko snu, ale nie motywacji, więc nawet zimny deszcz nie zmył naszego postanowienia, że LESteśmy tu, żeby jawni, tajni i zwyczajni homofobi usłyszeli nas i zadrżeli.

Po udzieleniu wywiadu miłym i rozumnym dziennikarkom z "Radia Eska" i "Trybuny" montujemy mobilną Poradnię Antyhomofobiczną (transparent z logo STOP HOMOFOBII, patykowiec z nazwą Poradni, kufer ulotek i znaczków (m.in. w nowym wzorze z napisem: "Homofobia - to się leczy"), bumboks ze spotami radiowymi akcji, wielka tuba, kilka dziewczyn w białych fartuchach, dużo zapału - nieugaszonego, chociaż deszcz padał coraz mocniejszy) przy wejściu do Metra w kierunku Młocin.

Kwadrans po 14.00 ogłaszamy otwarcie Poradni! Łączymy dystrybucję ulotek w tłumie warszawiaków z hasłami nagłośnionymi przez megafon. Najlepsze wrażenie robią informacje: "Uwaga, uwaga, ważny komunikat dla pasażerów komunikacji miejskiej i Metra! Być może zetknęliście się państwo lub zetkniecie z osobami roznoszącymi ciężką chorobę zakaźną! Wszystkich, którzy podejrzewają, że mogli zarazić się homofobią, prosimy o natychmiastowy kontakt z Poradnią Antyhomofobiczną! Nie narażajcie siebie i swoich bliskich! Polacy, nie traćcie nadziei: homofobia jest uleczalna!". Nie ma człowieka, który, usłyszawszy taki komunikat, nie spojrzałby z niepokojem na otaczający tłum i nie poszukał wzrokiem tablicy "Poradnia Antyhomofobiczna". Nadajemy też spoty radiowe ("You better stop, before you go and break my heart… you better STOP HOMOPHOBIA!"). Rzucamy hasełka: "Czy jesteś biznesmen, czy jesteś chłop, homofobii powiedz: stop!", "Globalisto, antyglobalisto - homofobia twój wróg!", "Czy słuchasz jazzu, czy wolisz rocka, homofobii pogoń kota!", "Kobieto, mężczyzno, człowieku! Walcz z homofobią w każdym wieku!", "Czy jesz mięso, czy wolisz ciastka, powiedz homofobom: basta!", "Gdy świeci słońce lub pada deszcz, walcz z homofobią (i homofobami też)!". Dzięki meganagłośnieniu słychać nas dobrze w okolicach Metra i Ronda Dmowskiego.

Reakcje są różne - od słów wsparcia, przez pytania "A kiedy będą te bezpłatne badania?", po zgłoszenia homofobów, którzy chcą przetestować naszą Poradnię (i swoją homofobię). Udzielamy informacji, wyjaśniamy, dyskutujemy. Odwiedza nas Robert Biedroń, a następnie dziennikarz z "Życia Warszawy" (potem zmuszone jesteśmy złożyć zażalenie: mimo że przekazałyśmy komplet materiałów prasowych, zdjęcie z akcji posłużyło jako ilustracja do tekstu o odwołaniu przez Kaczyńskiego "gejowskiej Parady Równości" i nie zostało opatrzone informacją, że akcję przygotowało Porozumienie Lesbijek (LBT)).

Około 16.00, gdy przestaje padać ("Uwaga, nad sprawą walki z homofobią zaświeciło słońce!") przenosimy się - jak od początku planowałyśmy - pod murek na wprost wejść do Metra, gdzie w "dymki" na malowidle, przedstawiającym Polaków i Polki, wklejamy pytania i myśli: "Homofobia to choroba", "Czy ja też jestem zarażony?", "Czy ty też jesteś homofobem"?, "Może powinienem zgłosić się do Poradni Antyhomofobicznej?". Okrzyki, hasła i działania bezpośrednie w tłumie przechodniów - jak wyżej. Reakcje podobne, czyli rozmaite. Odwiedza nas m.in. przedstawicielka portalu Kobiety-Kobietom.

Ponieważ znów zaczyna lać ("Czarne chmury zgromadziły się nad wszystkimi homofobami!"), kryjemy się pod daszkiem przy wejściu do Metra w kierunku Kabat i tam kontynuujemy akcję. Kończymy ją o 18.30 - zmęczone i bardzo zadowolone. Niech żyje i rozkwita Fioletowa Rewolucja, niech więdnie homofobia!

Podsumowując:
  • w ciągu 4,5 godziny rozdałyśmy ok. 1000 ulotek, sprzedałyśmy kilkadziesiąt znaczków i nawiązałyśmy głosowy lub bezpośredni kontakt z kilkunastoma tysiącami warszawiaków;

  • akcję uznajemy za udaną w sferze symbolicznej: przełamałyśmy kolejną barierę -wniosłyśmy problem homofobii na ulicę i mówiłyśmy o nim w otwarty sposób, dbając o jak największą przystępność informacji;

  • spotkałyśmy się z różnymi reakcjami, jednak tylko z jednym przypadkiem otwartej agresji słownej (przeważała gotowość do dialogu), a ponadto ani razu nie znalazłyśmy się w sytuacji fizycznego zagrożenia (zapewne dlatego, że znajdowałyśmy się w miejscu tak ludnym, w którym nie brakowało policji ani pracowników ochrony Metra, a poza tym nie robiłyśmy wrażenia istot, które dadzą sobie zrobić krzywdę);

  • postanawiamy kontynuować akcję, np.:
    a. otwierając Poradnię Antyhomofobiczną (jako happening) w miejscach publicznych (przed Sejmem, siedzibą Prezydenta Miasta, Ministerstwem Zdrowia) 17. dnia każdego miesiąca oraz przy okazji imprez, np. Parady Równości;
    b. (po nawiązaniu współpracy z instytucjami zajmującymi się walką z dyskryminacją i przeniesieniu akcji ze sfery symbolicznej w sferę praktycznych działań) zakładając stały punkt konsultacyjny;
    c. organizując szkolenia antyhomofobiczne dla polityków i rozdając opornym "Homofobiczne klapki na oczy";
    d. organizując warsztaty antyhomofobiczne i równościowe w szkołach;

  • z reakcji przechodniów, listów nadesłanych do nas mailem i uwag gości wyciągamy ważny wniosek na przyszłość: musimy większy nacisk położyć na wyjaśnienie, czym jest homofobia, ponieważ określenie to nie jest dla wszystkich zrozumiałe (a niektórym wręcz myli się z homoseksualizmem).

    Dziękujemy:
  • wszystkim wspaniałym dziewczynom, które poświęciły czas, siły, talenty i miejsce we własnych domach, żeby akcja doszła do skutku! Wielkie podziękowania dla Dagi i Sylwii, Rudej, Anki i Ygi, Suzi, Megi, Kraski, Oliwki, Agaty, Iśki, Sylwii, Anki, Ewy, Moniki, Pauli, Kamili, Ewy ABS, Żaby, jej męża i synka (niezapomniane głosy w radiospotach);

  • wszystkim osobom, które przyszły nas wesprzeć;

  • przedstawicielom organizacji, np. KPH, NEWW;

  • przedstawicielom mediów, m.in. wszystkich portali internetowych, które zamieściły informację o akcji, a zwłaszcza portalowi Kobiety-Kobietom, który objął ją matronatem;


  • Michałowi Frydrychowi, autorowi malowideł na murku naprzeciw wejścia do Metra, który zgodził się na umieszczenie w "dymkach" naszych haseł;

  • policjantom, którzy w kulturalny i antyhomofobiczny sposób czuwali nad bezpieczeństwem uczestniczek akcji;

  • uczynnej Pani z Biura Kryzysowego Urzędu Miasta, która mimo natłoku pracy związanej ze Szczytem wystawiła nam w trybie przyspieszonym zaświadczenie, że możemy wystąpić legalnie;

  • instytucjom państwowym, które nieświadomie, ale w wielkim stopniu przyczyniły się do naszego sukcesu, umożliwiając wielkonakładową emisję ulotek.

    Pozdrovienias revolucionistas,
       Furja

    Co planujemy?

    CO PLANUJEMY?

    W 2006 roku zarejestrowana zostanie Fundacja FioLet, dzięki której bedziemy mogły kontynuować dotychczasową działalność i realizować nowe pomysły (festiwal filmów queer, wydawanie pisma feministyczno-lesbijskiego, kobiece centrum społeczno-kulturalne.

    Z zachwytem i dumą informujemy, że otrzymałysmy dwa granty:

    - 4000 $ na projekt "Poradnia Antyhomofobiczna" od Astraea - Lesbian Foundation for Justice,

    - 2700 PLN na działania na rzecz wzmocnienia środowiska lesbijskiego od Fundacji Ośka-




  • © Porozumienie Lesbijek (LBT)     e-mail: porozumienie_lesbijek@tlen.pl     hosting: Kobiety Kobietom